Dza iz in da Houseee

DZIEVITZ w INTERNECIE..
Polska pokonała kolejną informatyczną barierę na drodze do Europy - domowy dostęp do Internetu u Grubego zwanego również Dziewicem.
Dzievitz, znany ze swojego nonkonformistycznego podejścia do świata wielkich korporacji i globalnego handlu, tym razem zadziwił nas wybierając pospolitą Neostradę u kochanego Monopolisty.
Pierwsze godziny w życiu naszego Å›wieżo upieczonego neostradowca to oczywiÅ›cie batalia z robakami internetowymi oraz znanym wielkim cyrkiem z RPC w winxp każdego kto odważy siÄ™ na wejÅ›cie do netu bez włączonego firewall-a. U Dzievitza, z niewiadomych mi przyczyn, skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ na wpisaniu znanej, apokaliptycznej wrÄ™cz sentencji “format c:” i katastroficznego w skutkach wciÅ›niÄ™cia Entera…

PoczÄ…tki buszowania w sieci to wielki głód Å›ciÄ…gania i grania online, oraz pierwsze rozczarowania “czemu tak wolno siÄ™ Å›ciÄ…ga?”, “czemu nie chce siÄ™ Å›ciÄ…gać?” i znane “czemu nie da siÄ™ grać na piratach online?”. U Dzy skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ na legalnym American’s Army i utkniÄ™ciu w obowiÄ…zkowych misjach treningowych z granatami.
Największą ciekawostką ostatnich tygodni nadal niezmiennie pozostaje Baza, którego ciągła obecność online dziwi już najstarszych górali. Scenariusz znamy już wszyscy i wiemy jak to się skończy:

30 stycznia 2008 @ 01:55
bueheh, jakież prawdziwe ! :))
30 stycznia 2008 @ 02:20
nie siedzÄ™ caÅ‚y czas… czasem stojÄ™
30 stycznia 2008 @ 16:02
Nie na granatach, tylko na ścianie, której mój marine nie potrafi przeskoczyć
31 stycznia 2008 @ 16:19
podchodzi tomky do ratownika na plaży:
-panie ratowniku, a jaka dziÅ› woda?
-chujowa
-a to ja sobie na dupkÄ™ skoczÄ™
31 stycznia 2008 @ 17:25
heh Kicia…KomuÅ› wpadÅ‚eÅ› w oczko
4 lutego 2008 @ 01:45
oczko to ja mu dorobie w główce, na srodku czola, albo w potylice … :))